FUNDACJA                                   


W ruchu oddalania się od centrum

                            Kraków, 11.11.2023 - 13.01. 2024
ARTISTS:

NATALIA KARCZEWSKA
MAREK CHLANDA




O czym szumią czarne dziury
JAKUB BĄK

Natalia Karczewska i Marek Chlanda z całą pewnością są piratami. Przeciwieństwem piratów są farmerzy. Dave Hickey, twierdzi że nie ma innych ludzi na świecie. Farmerzy dzielą i grodzą zdobyte terytorium, kochają kąt prosty i nienawidzą piratów. Piraci z kolei lubią przekraczać ogrodzenia, wdzierać się na obcy grunt i zabierać z niego to, co najcenniejsze. Bryan Eno dzielił artystów na farmerów i kowboi, z których jedni uprawiają zdobytą ziemię, drudzy niestrudzenie szukają nowej. Artyści-farmerzy to ci, którzy potrafią idealnie wstrzelić się w nośny temat
i wytrwale budują swoje wypowiedzi na solidnych fundamentach. Karczewska i Chlanda przeciwnie, bazują na gruncie usuwającym im się spod stóp. Dlatego muszą ciągle być w ruchu, oczywiście oddalając się w nim od centrum. W centrum gra ma reguły ustanowione przez farmerów, którzy znają niezawodny system i grają tylko po to, by wygrać. Co więcej Chlanda
i Karczewska to piraci, którzy w swoim ekscentrycznym kursie nie kierują się ku nowym światom, nieodkrytym lądom i nowym możliwościom. Całkiem przeciwnie, przyciągają ich ziemie jałowe, pustkowia i pobojowiska; dobrze się czują dopiero tam, gdzie wszelkie możliwości zdają się być już wyczerpane.

         Bycie piratem oznacza tworzenie abstrakcji i może być zarówno stylem życia, modelem gospodarczym, przestępstwem lub praktyką artystyczną, czy nawet mistyczno-artystyczną. Piractwo artystyczne to poszukiwanie i eksploatowanie stanów ekstatycznej abstrakcji. Euforyczny wgląd w rzeczywistość, błyskawiczny, natychmiastowy i ulotny, w którym wszystko zdaje się nagle skonfigurowane, a całościowa dynamiczna konstelacja ujawnia się na jeden mały moment. To właśnie łup, który należy natychmiast pochwycić i przejąć. W podobny sposób działają złodzieje tożsamości, globalne korporacje, inwestorzy kapitałowi czy światowe mocarstwa. Potrafią dostrzec potencjalną okazję tam, gdzie nikt inny nie patrzy i bezwzględnie ją wykorzystać. Piraci mogą być dobrzy i źli. Przemoc jaką stosują współczesne imperia, by stale powiększać swój udział w zagarnianiu wartości dodanej, jaką można wycisnąć z Ziemi i jej mieszkańców, jest przerażająca, tak jak kolonizacja przyszłych zysków wymuszająca stały wzrost wydajności czy zniewolenie całych społeczności przez niespłacalne kredyty. Na drugim biegunie tych zjawisk stoją pirackie praktyki duchowe, subwersywna krytyka toksycznej kultury, alternatywne ekonomie i style życia oraz praca ekstatycznych artystów, którym udaje się „to, co nieuchwytne” połączyć z intersubiektywnie doświadczalnymi wrażeniami.


LINK DO PEŁNEJ WERSJI TEKSTU JAKUBA BĄK