FUNDACJA                                   


LABELS

                            Kraków, 23.03.2024 - 26.04. 2024
Artysta:
Tomasz Kręcicki





Podobno czarna herbata rozjaśnia myśli, zwłaszcza w długą, bezsenną noc. Monumentalny kubek Tomka Kręcickiego wypełnia galerię w ramach ostatniej prezentowanej na Retoryka wystawy. Z przeskalowanego naczynia wystają etykiety herbacianych torebek, jednak zamiast logotypów producenta oferują nam zestaw prac malarskich - lapidarnych przedstawień przedmiotów i sytuacji, które składają się na przedsenny rytuał: tabletki nasenne, zatyczki do uszu, skapujące nad umywalką krople wody. Kręciki wprowadza nas w wieczorną aurę oczekiwania na zasłużony wypoczynek. Jednak po codziennych bodźcach, pracy, ekspozycji na niebieskie światło ekranów, sen nie chce nadejść, a czas zaczyna płatać nam figle.

Czas jest czynny, ma takie właściwości jak czasowniki, twierdził Tomasz Mann. Jednak w oczekiwaniu na nadejście snu, czas traci moc aktywności i przynoszenia zmiany, zamienia się w ciągnący się klej, do którego przyczepiają się strzępy myśli, nawarstwiając na sobie i tracąc jakiekolwiek jednoznaczne sensy. Bezsenność wyolbrzymia nieistotne problemy, które puchną wraz z jego upływem, a nabrzmiewający wrzód natrętnych myśli nie dopuszcza kojącego odpoczynku.

Obiekty na obrazach-etykietach spadają - spada kropla wody, tabletki wylatują ze sreberka. Zdarza się, że i my, będąc na granicy snu i jawy, spadamy - wywołane skurczem mięśni, zwanym zrywem miklonicznym, uczucie zapadania się wybudza nas i skazuje na ponowne próby oderwania się od męczącej rzeczywistości. Może to moment, kiedy wstajemy i mimo odczuwanego chłodu idziemy do kuchni zaparzyć kolejny kubek herbaty. Żeby wycisnąć z naparu jak najsilniejszą esencję, dokładamy kolejne torebki i czekamy, aż napój nabierze odpowiednio nasyconego koloru.