Equinox
Kraków, 5.02.2026 - 14.03.2026
Artysta:
Grzegorz Sztwiertnia
Grzegorz Sztwiertnia
Projekt Equinox (Equine) wychodzi od problemu relacji między
językiem, jako aktem użycia systemu znaków, a obrazem, jako autonomicznej formy
wytwarzania sensu. Obraz nie funkcjonuje tu wyłącznie jako reprezentacja, lecz przede
wszystkim jako aktywny wytwórca znaczenia operujący poprzez widzialność,
relacje wizualne i afekt. Kluczowym problemem wystawy jest zbadanie możliwości
wizualnego wnioskowania na podstawie dwuznaczności językowej z użyciem aktu dezambiguacji– rozstrzygania wieloznaczności pojęć (rodeo) poprzez zbudowany kontekst
(arena). Celem zastosowania dezambiguacji jest ujarzmienie pojęcia i
korekta jego dynamicznego napięcia.
Realizacje powstałe w ramach projektu to głównie obiekty, prace na papierze oraz różnej długości formy wideo, eksplorujące przestrzeń rozciągającą się pomiędzy equine i equinox – odmiennych etymologicznie i semantycznie, lecz fonetycznie zbliżonych terminów. Equine (od łac. equus– koń) oraz equinox (od aequus – równy i nox – noc) łączy motyw symetrii, równowagi przeciwieństw a także podwójności (aktor i re-aktor). W koncepcji Equinox dezambiguacja rozumiana jest jako praktyka wizualna i artystyczna, w której formalna jednoznaczność dzieła osiągana jest poprzez analizę niejednoznacznej natury zjawisk językowych. Istotnym kontekstem jest tu hermetyczna koncepcja korespondencji („jak na górze, tak na dole”), zakładająca analogię między różnymi poziomami rzeczywistości – językowej i wizualnej. Ta zasada spaja również pozornie nieprzystające, odległe konteksty kulturowe, takie jak rzeczywistość Górnego Śląska i Teksasu – ale z perspektywy koni górniczych i ranczerskich, które łączy zjawisko równonocy – equinox.
Rodeo bywa opisywane jako spektakl siły, odwagi oraz dominacji człowieka nad zwierzęciem.
W centrum tego widowiska znajduje się jednak nie brutalna kontrola, lecz równowaga – krucha, chwilowa, nieustannie zagrożona. Ujarzmianie konia w rodeo nie polega na jego pełnym podporządkowaniu, lecz na utrzymaniu się w stanie dynamicznego napięcia pomiędzy ruchem zwierzęcia a ciałem jeźdźca. To właśnie ta równowaga, balansująca na granicy upadku, stanowi istotę tego doświadczenia.
Koń w akcie rodeo nie dąży do harmonii, lecz ją destabilizuje. Jego gwałtowne ruchy wymuszają na jeźdźcu reakcję, a nie inicjatywę. Ciało jeźdźca odpowiada poprzez asymetryczne napięcia, wychylenia i mikroruchy, operując przy minimalnych środkach kontroli. Stanu równowagi nie tworzy tu osiowość, lecz permanentny przechył. Ujeżdżanie nie polega zatem na stabilizacji, lecz na zgodzie na niestabilność. Upadek jest nieunikniony – a zadaniem jeźdźca nie jest zaprzeczenie tej prawdzie, lecz takie ustawienie ciała i uwagi, by moment upadku został odsunięty w czasie.
Ten pożądany stan równowagi ma również wymiar czasowy. Osiem sekundwyznacza granicę doświadczenia, w którym celem nie jest zwycięstwo, lecz przetrwanie. Równowaga staje się tu sztuką opóźniania upadku, chwilowym zawieszeniem katastrofy, po którym cała misternie budowana relacja ulega rozpadowi.
Ciało jeźdźca nie inicjuje zdarzenia – ono reaguje, działa w trybie opóźnienia, korekty i kompensacji. Równowaga staje się więc praktyką bycia-poruszanym, a nie sprawowania kontroli.
W Choreographing Empathy Susan Leigh Foster redefiniuje empatię bardziej jako efekt świadomie projektowanych strategii choreograficznych, aniżeli spontanicznej reakcji emocjonalnej widza. Empatia powstaje więc poprzez kinestetyczne zaangażowanie ciała odbiorcy, modulowane przez tempo, rytm, relacje między ciałami i sposób ramowania performansu. Z tej perspektywy ujeżdżanie w rodeo – choć funkcjonuje poza polem tańca – może zostać odczytane jako intensywna, ekstremalna forma choreografii.
Ta perspektywa pozwala uchwycić kulturowy wymiar tej cielesnej wiedzy. Choreografia jako system organizacji ciała opiera się na zasadzie, że ruch – daleki od neutralności – zawsze wpisany jest w określony reżim dyscypliny, norm i wyobrażeń. W rodeo ciało jeźdźca realizuje specyficzną „choreografię ryzyka”: asymetryczną, niestabilną, opartą na takich figurach jak skręt, wychylenie czy przeciążenie jednej strony ciała. Jedna ręka trzyma linę, druga pozostaje wolna – i ten gest nie tylko intensyfikuje widowisko, lecz także ujawnia strukturalną kruchość kontroli.
Rodeo odsłania w ten sposób paradoks ujarzmiania: nie jest ono zaprzeczeniem chaosu, lecz praktyką trwania w jego obrębie. Najważniejszym celem nie jest zatem wygrana czy porażka, lecz krótka chwila, w której porządek i niepewność pozostają nierozdzielne – moment bycia „pomiędzy” kontrolą a jej utratą.
Równowaga stanowi również centralną kategorię performatywną. Rodeo, często interpretowane jako spektakl dominacji i przemocy, ujawnia się tu jako praktyka dynamicznej, chwilowej równowagi pomiędzy ciałem zwierzęcia (aktora) człowieka (re-aktora). Ujarzmianie konia nie polega na trwałej kontroli, lecz na utrzymaniu ciała jeźdźca w stanie ciągłej korekty wobec nieprzewidywalnego ruchu i latencji. Równowaga nie jest celem, lecz procesem czasu, ryzyka i ucieleśnionej negocjacji.
Z perspektywy studiów nad performansem rodeo funkcjonuje jako działanie graniczne, w którym znaczenie wytwarza się poprzez realne zagrożenie i intensywną obecność ciała. Owe osiem sekund przejazdu stanowi ramę czasową intensyfikującą doświadczenie, w którym – zgodnie z myślą Hansa Ulricha Gumbrechta – kultura produkuje nie tyle sens, co obecność.
Rodeo staje się niejako laboratorium równowagi – stanu, w którym ujawnia się granica między kontrolą a jej brakiem, gdzie kluczowym momentem pozostaje sama chwila trwania: napięta, tymczasowa i zagrożona rozpadem.
Wizualnie, wystawa oparta jest częściowo na obrazach kształtujących mit amerykańskiej granicy – ikonografii Dzikiego Zachodu, która, współcześnie odświeżana i demitologizowana, rzuca nowe światło na dynamikę – ekonomię niestabilnościi permanentnego negocjowania stanu równowagi.
„Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego”
Realizacje powstałe w ramach projektu to głównie obiekty, prace na papierze oraz różnej długości formy wideo, eksplorujące przestrzeń rozciągającą się pomiędzy equine i equinox – odmiennych etymologicznie i semantycznie, lecz fonetycznie zbliżonych terminów. Equine (od łac. equus– koń) oraz equinox (od aequus – równy i nox – noc) łączy motyw symetrii, równowagi przeciwieństw a także podwójności (aktor i re-aktor). W koncepcji Equinox dezambiguacja rozumiana jest jako praktyka wizualna i artystyczna, w której formalna jednoznaczność dzieła osiągana jest poprzez analizę niejednoznacznej natury zjawisk językowych. Istotnym kontekstem jest tu hermetyczna koncepcja korespondencji („jak na górze, tak na dole”), zakładająca analogię między różnymi poziomami rzeczywistości – językowej i wizualnej. Ta zasada spaja również pozornie nieprzystające, odległe konteksty kulturowe, takie jak rzeczywistość Górnego Śląska i Teksasu – ale z perspektywy koni górniczych i ranczerskich, które łączy zjawisko równonocy – equinox.
Rodeo bywa opisywane jako spektakl siły, odwagi oraz dominacji człowieka nad zwierzęciem.
W centrum tego widowiska znajduje się jednak nie brutalna kontrola, lecz równowaga – krucha, chwilowa, nieustannie zagrożona. Ujarzmianie konia w rodeo nie polega na jego pełnym podporządkowaniu, lecz na utrzymaniu się w stanie dynamicznego napięcia pomiędzy ruchem zwierzęcia a ciałem jeźdźca. To właśnie ta równowaga, balansująca na granicy upadku, stanowi istotę tego doświadczenia.
Koń w akcie rodeo nie dąży do harmonii, lecz ją destabilizuje. Jego gwałtowne ruchy wymuszają na jeźdźcu reakcję, a nie inicjatywę. Ciało jeźdźca odpowiada poprzez asymetryczne napięcia, wychylenia i mikroruchy, operując przy minimalnych środkach kontroli. Stanu równowagi nie tworzy tu osiowość, lecz permanentny przechył. Ujeżdżanie nie polega zatem na stabilizacji, lecz na zgodzie na niestabilność. Upadek jest nieunikniony – a zadaniem jeźdźca nie jest zaprzeczenie tej prawdzie, lecz takie ustawienie ciała i uwagi, by moment upadku został odsunięty w czasie.
Ten pożądany stan równowagi ma również wymiar czasowy. Osiem sekundwyznacza granicę doświadczenia, w którym celem nie jest zwycięstwo, lecz przetrwanie. Równowaga staje się tu sztuką opóźniania upadku, chwilowym zawieszeniem katastrofy, po którym cała misternie budowana relacja ulega rozpadowi.
Ciało jeźdźca nie inicjuje zdarzenia – ono reaguje, działa w trybie opóźnienia, korekty i kompensacji. Równowaga staje się więc praktyką bycia-poruszanym, a nie sprawowania kontroli.
W Choreographing Empathy Susan Leigh Foster redefiniuje empatię bardziej jako efekt świadomie projektowanych strategii choreograficznych, aniżeli spontanicznej reakcji emocjonalnej widza. Empatia powstaje więc poprzez kinestetyczne zaangażowanie ciała odbiorcy, modulowane przez tempo, rytm, relacje między ciałami i sposób ramowania performansu. Z tej perspektywy ujeżdżanie w rodeo – choć funkcjonuje poza polem tańca – może zostać odczytane jako intensywna, ekstremalna forma choreografii.
Ta perspektywa pozwala uchwycić kulturowy wymiar tej cielesnej wiedzy. Choreografia jako system organizacji ciała opiera się na zasadzie, że ruch – daleki od neutralności – zawsze wpisany jest w określony reżim dyscypliny, norm i wyobrażeń. W rodeo ciało jeźdźca realizuje specyficzną „choreografię ryzyka”: asymetryczną, niestabilną, opartą na takich figurach jak skręt, wychylenie czy przeciążenie jednej strony ciała. Jedna ręka trzyma linę, druga pozostaje wolna – i ten gest nie tylko intensyfikuje widowisko, lecz także ujawnia strukturalną kruchość kontroli.
Rodeo odsłania w ten sposób paradoks ujarzmiania: nie jest ono zaprzeczeniem chaosu, lecz praktyką trwania w jego obrębie. Najważniejszym celem nie jest zatem wygrana czy porażka, lecz krótka chwila, w której porządek i niepewność pozostają nierozdzielne – moment bycia „pomiędzy” kontrolą a jej utratą.
Równowaga stanowi również centralną kategorię performatywną. Rodeo, często interpretowane jako spektakl dominacji i przemocy, ujawnia się tu jako praktyka dynamicznej, chwilowej równowagi pomiędzy ciałem zwierzęcia (aktora) człowieka (re-aktora). Ujarzmianie konia nie polega na trwałej kontroli, lecz na utrzymaniu ciała jeźdźca w stanie ciągłej korekty wobec nieprzewidywalnego ruchu i latencji. Równowaga nie jest celem, lecz procesem czasu, ryzyka i ucieleśnionej negocjacji.
Z perspektywy studiów nad performansem rodeo funkcjonuje jako działanie graniczne, w którym znaczenie wytwarza się poprzez realne zagrożenie i intensywną obecność ciała. Owe osiem sekund przejazdu stanowi ramę czasową intensyfikującą doświadczenie, w którym – zgodnie z myślą Hansa Ulricha Gumbrechta – kultura produkuje nie tyle sens, co obecność.
Rodeo staje się niejako laboratorium równowagi – stanu, w którym ujawnia się granica między kontrolą a jej brakiem, gdzie kluczowym momentem pozostaje sama chwila trwania: napięta, tymczasowa i zagrożona rozpadem.
Wizualnie, wystawa oparta jest częściowo na obrazach kształtujących mit amerykańskiej granicy – ikonografii Dzikiego Zachodu, która, współcześnie odświeżana i demitologizowana, rzuca nowe światło na dynamikę – ekonomię niestabilnościi permanentnego negocjowania stanu równowagi.
„Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego”